Tapety i tkaniny inspirowane ceramiką: kolekcja Harlequin x Henry Holland

Tapety i tkaniny inspirowane ceramiką: kolekcja Harlequin x Henry Holland

Henry Holland, projektant i ceramik, stworzył z marką Harlequin kolekcję tapet i tkanin do wnętrz. Jej wzory i kolory wywodzą się wprost z jego ręcznie lepionej ceramiki, a uzupełniły je reinterpretacje dawnych motywów z archiwum grupy Sanderson.

Od gliny do ściany

Punktem wyjścia były prace z pracowni Hollanda: organiczne formy i wzory, które powstają przy ręcznym lepieniu naczyń. Na ich podstawie zbudowano też palety barw, nawiązujące do glin używanych w pracowni. Ważną inspiracją była japońska technika nerikomi. Wzór nie jest tu nakładany na powierzchnię, tylko powstaje w samym materiale, przez warstwowanie, prasowanie, krojenie i ponowne składanie różnokolorowych glin.

Holland podkreśla, że najciekawsza była zmiana skali. W pracowni powstają przedmioty stojące w pokoju, a przy tej kolekcji wzory, kolory i faktury mogły stać się samym pokojem. Zespół Harlequin wraz z projektantem wyszukiwał na ceramicznych powierzchniach fragmenty, które da się powiększyć i zamienić w tapetę lub tkaninę. Drobny detal naczynia może w ten sposób urosnąć do wielkiego wzoru na ścianie.

Cztery tkaniny z nazwami z życiorysu

W kolekcji są cztery tkaniny, a każda nosi nazwę domu, w którym Holland mieszkał ze swoim mężem:

  • Southborough – wzór w chevrony,
  • Elsworthy – deseń w stylu mory,
  • Great Hey,
  • Blenets Check Mini – szachownica.

Kolory również pochodzą z ceramiki. Stonowane, pastelowe odcienie, takie jak czekoladowy brąz i mech, wzięły się z wyrobów niszkliwionych. Mocniejsze barwy oparto na szkliwionej glinie garncarskiej. Dzięki temu w kolekcji są zarówno spokojne, ciche zestawienia, jak i odważne, energetyczne.

Wzory, które nie muszą do siebie pasować

Projektant zaznacza, że w jego ceramice od zawsze zderzają się wzory bardzo precyzyjne, niemal matematyczne, z bardziej luźnymi i płynnymi. Nie chciał stracić tego kontrastu w druku. Spoiwem kolekcji są kolor, ruch i poczucie, że całość nosi ślad ręki. Nic nie ma wyglądać na zbyt idealne ani „cyfrowe”.

Holland nie narzuca zasad używania kolekcji. Chodzi mu o to, by dało się łączyć różne elementy bez dopasowywania ich co do joty. Odcień z jednej, bardziej wyrazistej tapety można powtórzyć w tkaninie albo spokojniejszym wzorze w innym miejscu pokoju. Jak mówi: „Ostatecznie chcę, żeby ludzie dobrze się z tym bawili” – Henry Holland.

Projektant opisuje też współpracę z Harlequin jako prawdziwą wymianę. Nie przekazał gotowych wzorów z poleceniem „zróbcie z tego tapetę”. Zespół marki eksperymentował ze skalą, powtarzalnością wzoru i fakturą, a Holland reagował, coś wzmacniał, coś wycofywał i dopracowywał paletę.

Co z tego wynika dla czytelnika

Kolekcja pokazuje trend, który widać od jakiegoś czasu we wnętrzach: ręcznie robione, lekko nieidealne wzory i ziemiste kolory zamiast wygładzonej, cyfrowej perfekcji. Praktyczna wskazówka jest przy tym prosta i nie wymaga zakupu akurat tej kolekcji. Wybierz jeden kolor z mocniejszego wzoru i powtórz go w spokojniejszych dodatkach, na przykład w zasłonach, poduszkach czy tapicerce. Pokój zyskuje spójność, choć wzory nie są identyczne.

Materiał źródłowy nie podaje cen ani informacji o dystrybucji, więc nie wiadomo, jak kolekcja będzie dostępna w Polsce. Osoby zainteresowane warto odesłać do salonów z tkaninami dekoracyjnymi i tapetami, które mogą sprawdzić ofertę marki u dystrybutorów.

Źródło: Dezeen – „Henry Holland creates wallpaper and fabric collection with a "language developed through ceramics"”

InstaVanLife – kanał o podróżach kamperem na YouTube

venndo.pl szybkie-ubezpieczenia.pl pedes2016.org